8 lutego 2018r.
Klasa II...
7 lutego 2018r.
Odbyła się...
6 lutego 2018r.
Odbył się...
6 lutego 2018r.
Odbyła się...
5 lutego 2018r.
Odbyła się...
4 lutego 2018r.
Na Ogólnopolskim...
1 lutego 2018r.
Uczniowie Anny Siembak...
31 stycznia 2018r.
W klasie III...
30 stycznia 2018r.
Rozpoczęły się...
27 stycznia 2018r.
Ukazał się...
26 stycznia 2018r.
Odbyła się...
25 stycznia 2018r.
Dotarły wyniki...
24 stycznia 2018r.
Odbyły się ...
24 stycznia 2018r.
Dotarła informacja ...
23 stycznia 2018r.
Nadeszła wiadomość...
20 stycznia 2018r.
W szkole...
19 stycznia 2018r.
Uczeń Społecznego...
18 stycznia 2018r.
Uczniowie klasy VII A...
Stołówka szkolna
Uwaga!!!
NOWY NUMER
RACHUNKU


Godziny pracy
sekretariatu

Biblioteka

Godziny otwarcia biblioteki w roku szkolnym 2016/2017:

Poniedziałek 7.30 - 12.20
Wtorek 10.40 - 16.00
Środa 10.40 - 16.00
Czwartek 7.30 - 12.20
Piątek 7.30 - 12.20



Zbiory :

Zbiory biblioteki obejmują obecnie ponad 8000 książek oraz ponad 700 podręczników.

Oprócz książek w bibliotece znajdują się programy multimedialne, kasety audio i wideo, a także filmy na DVD i VCD.

Od września 2008 roku w bibliotece można wypożyczyć 23 książki z kolekcji Cała Polska czyta dzieciom.


KTO CZYTA, ŻYJE PODWÓJNIE

Agnieszka Miśkiewicz

Biblioteka to miejsce szczególne. Uczestniczy w pełnieniu podstawowych funkcji Szkoły: kształcącej, opiekuńczo-wychowawczej, informacyjnej i kulturalno-rekreacyjnej. Jest niezbędną częścią Szkoły.

Niedługo minie dziesięć lat, jak zaczęłam pracować w naszej szkolnej bibliotece1. Wtedy było to małe pomieszczenie z kilkoma starymi regałami. Niewielu pamięta, że owa biblioteka mieściła się w miejscu obecnej jadalni. Jej prawdziwy rozwój nastąpił wraz z przeniesieniem zbiorów do większego pomieszczenia. Zakupiono kilka dużych regałów.

Następnym etapem rozwoju biblioteki i poprawy komfortu pracy stało się kupno komputera wraz z oprogramowaniem i drukarką. Obecnie informację, o tym, jakie są książki, można znaleźć nie tylko w zwykłej, papierowej księdze inwentarzowej, ale i w komputerowym katalogu (oraz w głowie bibliotekarza – oczywiście!).

Jeśli porówna się bibliotekę sprzed kilku lat z tą obecną, to widać, jak wielkie zmiany nastąpiły. Z kilku metrów kwadratowych do kilkudziesięciu to zmiana imponująca. W momencie przejęcia biblioteki (aż strach to przyznać!) nie było nawet tysiąca książek. Pamiętam pierwszy zakup i wielce zdziwioną minę dyr. Jerzego Gizy, gdy na pytanie o tytuł potrzebnej lektury odpowiedziałam: „Cudaczek-Wyśmiewaczek”. Obecnie, dzięki licznym zakupom, darom, a nawet wymianom z innymi bibliotekami, księgozbiór rozrósł się sześciokrotnie. Książka z numerem jeden w bibliotecznym inwentarzu to „Stary zegar od pradziadka” Marii Konopnickiej, a najstarsza – z 1923 r. – to „Promień” Stefana Żeromskiego. Oprócz książek w bibliotece można znaleźć także ponad 500 podręczników do różnych klas, kilkadziesiąt programów multimedialnych, kaset wideo, kaset audio, filmów na DVD i VCD. Można też poczytać kilka tytułów prenumerowanych czasopism.

W bibliotece oprócz wypożyczalni znajduje się czytelnia i dwa komputery z dostępem do Internetu. To jest już mała mediateka. Na początku 2007 r. została wydzielona część dla najmłodszych. Tutaj dzieci mogą usiąść na dywanie podczas przerw i poczytać, a co tydzień najmłodsze klasy spotykają się na wspólnym czytaniu. W bibliotece, co roku, odbywa się kilka konkursów: coroczny na najlepszego czytelnika, a także te dotyczące wybranych autorów i ich książek (np. A. Lindgren, L. M. Montgomery, R. Gościnnego). Gdy sięgam pamięcią do różnych konkursów okazuje się, że obecni dorastający czytelnicy angażowali się w ten rodzaj działalności biblioteki bardzo chętnie. Przykładowo: w konkursie na ilustrację do ulubionej książki zorganizowanym w roku szkolnym 2000/2001 nagrody otrzymały (będące wtedy w najmłodszych klasach) Agnieszka Ratajczak, Katarzyna Rusin, Małgorzata Hadryś. Najlepszym czytelnikiem został Hubert Kwiek (wtedy z klasy I Szkoły Podstawowej, dziś w III Gimnazjum). Cztery lata temu najładniejsze zakładki wykonali Hanna Tracz, Arkadiusz Gaweł i Jakub Zając, obecnie czwartoklasiści. W roku szkolnym 2005/2006 w konkursach czytelniczych triumfował Dominik Woch. Obecnie do grona najlepszych czytelniczek należą Anna Juszczyk i Halina Jagielska.

Od trzech lat Szkoła aktywnie uczestniczy w konkursach organizowanych przez Towarzystwo Bibliotekarzy Szkół Polskich (m.in. „Osobliwości Krakowa” i „Pięknego czytania”) oraz w ogólnopolskiej akcji „Cała Polska czyta dzieciom”. W maju 2008 r. uczniowie uczestniczyli w ogólnopolskim konkursie plastycznym „Ania z Zielonego Wzgórza”, w którym Bartosz Gołębiowski otrzymał wyróżnienie (na konkurs przysłano ponad 2500 prac).

Podczas tzw. lekcji bibliotecznych przybliżam młodszym uczniom świat książki, a starszym zasady obowiązujące w tworzeniu bibliografii. Staram się, aby uczniowie mieli kontakt nie tylko z książką, ale i z autorem, dlatego w październiku 2007 r. zorganizowałam spotkanie z autorką książek dla dzieci Ewą Stadtmüller. Towarzyszył jej rysownik Łukasz Zabdyr. Ponad dwugodzinne spotkanie było bardzo udane, a po nim każdy mógł dostać autograf i rysunek. Jeszcze wcześniej, bo 25 października 2002 r., było też spotkanie z Witoldem Kowalskim, autorem książki pt. „Ognista kula” (o dzieciństwie Bronisława i Józefa Piłsudskich).

Co roku informacje o działalności biblioteki znajdują się w Sprawozdaniu Dyrekcji Społecznej Szkoły Podstawowej nr 1. Na stronie szkoły (zss1krakow.edu.pl) można przeczytać o tym, co ważnego dzieje się w bibliotece. Zapewne niewielu wie, iż nasze wydawnictwo szkolne trafia nie tylko do domów uczniów, absolwentów czy nauczycieli, ale także do różnych bibliotek w Polsce i poza jej granicami. Co roku nasze wydawnictwo „ląduje” na półkach Biblioteki Narodowej, Biblioteki Jagiellońskiej, Biblioteki Pedagogicznej, Biblioteki Miejskiej, Biblioteki Akademii Pedagogicznej, Biblioteki Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności, a także jest w zbiorach Instytutu Józefa Piłsudskiego w Ameryce oraz Instytucie Józefa Piłsudskiego w Londynie.

Część osób myśli pewnie, jaka spokojna i nudna musi być praca w bibliotece. Nic bardziej błędnego. Biblioteka tętni życiem, ciągle się coś w niej dzieje – konkursy, lekcje biblioteczne, organizacja różnych imprez. Mam nadzieję, że wszyscy pamiętają „Dzień Misia” zorganizowany w grudniu 2006 r., czas, w którym nie tylko biblioteka, ale i cała szkoła zamieniła się w jedną wielką „Krainę Misiów”. Wtedy właśnie otrzymałam przydomek: „Wielki Miś”, którego pomysłodawcą był Lucjan Michalik. W październiku 2008 r. w młodszych klasach Szkoły Podstawowej zorganizowaliśmy zabawę – „Urodziny Kubusia Puchatka”, czyli było znów coś o misiach.

Czasem, no cóż, nie do końca zgodnie z przeznaczeniem biblioteka zmienia się również w magazyn – tak jest od czterech lat w pierwszej połowie grudnia, gdy organizuję w szkole akcję „Świąteczna Paczka”. Wtedy rzeczy, kartony, zabawki, żywność, ubrania, przybory szkolne, buty, itp. zajmują każdy wolny kąt w bibliotece. Od kilku lat łączę pracę w bibliotece z funkcją opiekuna Samorządu Uczniowskiego oraz opiekuna Spółdzielni Uczniowskiej „Sknerus”. Te trzy sfery mojej działalności nieustannie się przenikają, ale centrum wszystkich działań jest oczywiście biblioteka. Z tego powodu trudno utrzymać w niej idealny porządek.

Jedynym mankamentem pozostaje żmudna i monotonna praca papierkowa, ten stos dokumentów, które bibliotekarz musi wypełniać, aby wpisać książkę do inwentarza, a jeszcze większą ilość musi uzupełnić, gdy jakiś niefrasobliwy czytelnik zgubi wypożyczoną książkę. Kilka razy w roku muszę przeistoczyć się z bibliotekarza w statystyka, żeby przygotować kilkanaście zestawień i analiz. Biblioteka to przecież nie świat oderwany od rzeczywistości. Obowiązują tu ustawy, rozporządzenia, regulamin.

Czasem słyszy się opinie, że w XXI w. nie potrzeba już słowa drukowanego, bo wszystkie informacje można czerpać z Internetu (nawet możliwe jest odszukanie treści lektur, nie mówiąc już o opracowaniach). Nikt nie mówi wtedy, że w Internecie oprócz rzeczywiście znakomitych opracowań znajdują się także tzw. totalne bzdury. Książki nic nie jest w stanie zastąpić. Nie mam złudzeń, że są i będą różni uczniowie – tacy, którzy wręcz połykają książki, i tacy, dla których przeczytanie zadanej lektury to prawie męka ponad siły. Jednak książki są dla każdego. Duży wybór pogrupowanych tematycznie woluminów i pomoc kompetentnego bibliotekarza daje możliwość każdemu, aby znalazł coś dla siebie – od książek obyczajowych po podróżnicze, od sensacyjnych po te o przyrodzie, od tych o wynalazkach po komiksy i książeczki dla małych dzieci. Książka wciąż uczy, bawi, wychowuje i mam nadzieję, że jeszcze długo wiele osób będzie przedkładać szelest kartek nad patrzenie w ekran monitora. Nie zmienia to jednak faktu, że biblioteka musi się rozwijać w stronę centrum multimedialnego. Zadanie bibliotekarza to dbać o zachowanie odpowiednich proporcji pomiędzy tradycją a nowoczesnością.

Umberto Eco napisał kiedyś, że „Kto czyta książki, żyje podwójnie”, a ja dodam, że kto żyje, powinien czytać, bo bez tego trudno stać się inteligentem, co oczywiście nie jest niczyim obowiązkiem, ale w naszej Szkole i Gimnazjum powinno być uczniowskim upartym dążeniem!

AGNIESZKA SAS-MIŚKIEWICZ


1. Agnieszka Sas-Miśkiewicz rozpoczęła pracę w SSP nr 1 jako historyk w roku szkolnym 1996/1997, a jako bibliotekarz Zespołu Szkół Społecznych nr 1 w roku szkolnym 1999/2000.


ul. Forteczna 54
30-437 Kraków
tel.(012) 262-20-94
fax.(012) 262-01-03