8 stycznia 2018 r. W kolegiacie akademickiej św. Anny w Krakowie odbyły się uroczystości pogrzebowe śp.Piotra M. Boronia(prezesa Towarzystwa Oświaty i Wychowania), w których wzięła udział liczna delegacja uczniowsko-nauczycielska Zespołu Szkół Społecznych nr 1 im. Prezydenta RP Ryszarda Kaczorowskiego w Krakowie wraz z pocztem nauczycielskim (Lucjan Michalik, Grzegorz Gazurek i Marek Olchawa) oraz dwoma uczniowskimi pocztami sztandarowymi (Społeczna Szkoła Podstawowa nr 1 im. J. Piłsudskiego i Społeczne Gimnazjum nr 1 im. Z. Herberta). W koncelebrze u ołtarza byli: ks. prof. Tadeusz Panuś(proboszcz miejsca), o. prof. Eustachy Rakoczy(Jasnogórski Kapelan Żołnierzy Niepodległości), o. Józef Mońko(Kustosz Pamięci Narodowej), o. Jerzy Pająk(kapelan Żołnierzy Armii Krajowej), ks. kanonik Adam Podbiera(kapelan ZSS nr 1 w Krakowie), ks. Andrzej Fryźlewicz(były sekretarz Metropolity Krakowskiego). Chór szkolny pod kierownictwem Małgorzaty Bajur odśpiewał jedne z ulubionych pieśni Zmarłego pt. „Nigdy z królami…” i „Sadźmy róże…”, przemówił dr Jerzy Bukowski(przewodniczący Komitetem Opieki nad Kopcem J. Piłsudskiego), a krótkie słowo wstępne wygłosił też dyr. Jerzy Giza:

„Przewielebni Duchowni! Dostojni, żałobni Słuchacze!

Piotrze, Przyjacielu!

Będziesz musiał nam wszystkim wybaczyć, żeśmy stanęli w pewnym sensie na opak twojej skromności, że żegnamy Cię dzisiaj ze stosowną celebrą, której dla siebie nie chciałeś, ale której nie szczędziłeś w swym życiu wielokrotnie Żołnierzom Niepodległości. Wybacz, jeśli Cię tym lub w czymkolwiek innym zawiodłem…

Odwołując się do zwyczaju panującego na dworze tureckim, gdy w XVIII wieku Polska zniknęła z mapy Europy, rzec by można, iż poseł Lechistanu z orderem jeszcze nie przybył, a więc my, twoi Piotrze towarzysze zmagań o Polskę wolną i niepodległą, odznaczamy Cię dziś w sposób symboliczny tym świętym znakiem, o który pytał Piłsudski: „wielkości, gdzie twoje imię”, tym znakiem, co stanowił osnowę twego życia oddanego bez reszty Polsce, tym znakiem, który Wyspiański opisał słowami: „Orzeł Biały i pole czerwone, i rycerz na koniu we złocie, i Anioł, co w krzyż składa miecze”. I pamiętamy o odznaczeniu Cię w 1989 roku przez Prezydenta RP na Uchodźstwie Krzyżem Zasługi, choć ścigało Cię ówczesne peerelowskie prawo, i pamiętamy ostatni współczesny wyrok – jakby rzekł Mickiewicz – „sądu krzywoprzysiężnego”, co zastosował wobec Ciebie obecne prawo, zapominając o sprawiedliwości – z wszystkimi tego konsekwencjami. I pytamy słowami Norwida: „coś Ty Atenom zrobił Sokratesie, że Ci ze złota statuę lud niesie,otruwszy pierwej”? Pozwól więc Piotrze, że my tu obecni na swą własną odpowiedzialność, parafrazując Lechonia, nakryjemy Cię Ojczyzną, jak czapką wojskową i rozejdziemy się później, aby bić się dalej, bo według twoich niezłomnych zasad Drogi Druhu, służba Polsce nigdy się nie kończy – „kiedy my żyjemy…”.

Dalsza część uroczystości żałobnych odbyła się na cmentarzu przy ul. Bieżanowskiej w Krakowie, gdzie w asyście pocztów sztandarowych i orkiestry Wojska Polskiego śp. Piotr M. Boroń spoczął w rodzinnym grobie.





` ODWIEDŹ GALERIĘ